Etyczne jedzenie ryb? – nasza odpowiedź na artykuł Gazety Wyborczej
W zeszły piątek, tj. 22 października, na stronie Gazety Wyborczej pojawił się artykuł o kontrowersyjnym tytule “Peskatarianie mają rację. Dlaczego jedzenie ryb jest bardziej etyczne od jedzenia innych mięs”. Tekst przedstawia problem jedzenia ryb w zakrzywionym zwierciadle i może wprowadzać czytelników w poważny błąd, dlatego postanowiliśmy wyjaśnić pewne kwestie – oto nasza odpowiedź na wyżej przytoczony artykuł.
Kto jest autorem tekstu?
Sporny artykuł został początkowo opublikowany w czasopismie “The Conversation”, a wyszedł spod pióra Martina Cohena –- autora wielu innych tekstów, wśród których można wymienić choćby “Why we shouldn’t all be vegan?” (“Czemu nie wszyscy powinniśmy być weganami?”) oraz “The dark side of plant-based food – it’s more about money than you may think” (“Ciemna strona roślinnego jedzenia – w tym wszystkim chodzi o pieniądze bardziej niż myślisz”). Wystarczy przejrzeć tytuły artykułów Cohena, aby poznać jego pełne sceptycyzmu poglądy na roślinne odżywianie. Nic więc dziwnego, że również i tekst o etyczności jedzenia ryb niewiele ma wspólnego z humanitarnym podejściem do tych zwierząt.
fot. Andrew SkowronJezus nie wybrał uczniów spośród rzeźników, ale spośród rybaków już tak.
Co, zdaniem Martina Cohena, świadczy o odmiennym podejściu Biblii do ryb niż do zwierząt lądowych oraz o większym przyzwoleniu na zabijanie ryb. Zwróćmy tu uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze, Biblia jasno mówi, że wszystkie zwierzęta są umiłowanymi stworzeniami Boga – możemy więc zgadywać, że Bóg nie chce ich krzywdy, niezależnie od ich gatunku. Po drugie, ryba jeszcze do niedawna była pożywieniem typowym dla ludzi ubogich – to właśnie dlatego Jezus wybiera swoich uczniów spośród rybaków. Z tego samego powodu post w katolickim ujęciu dopuszcza jedzenie ryb – nie chodzi w nim o to, żeby jeść bezmięsnie; chodzi o to, żeby jeść jak ludzie ubodzy.
Spróbuj diety wolnej od produktów odzwierzęcych - podejmij Roślinne Wyzwanie!Ryby a środowisko
Według Cohena, kluczowy argument przeciwko spożyciu mięsa, jakim jest wpływ hodowli zwierząt lądowych na środowisko naturalne, dotyczy ryb w znacznie mniejszym stopniu. Czy to prawda? Weźmy jako przykład hodowlę łososi. Oto krótki przegląd faktów dotyczących tej gałęzi akwakultury oraz jej wpływu na środowisko:
Już te trzy punkty jasno pokazują, że spożywanie ryb nie jest obojętne środowisku – a przecież nie dotarliśmy nawet do zaśmiecania oceanów sieciami rybackimi, wymierania ssaków wodnych ani trałowania dennego.
fot. Andrew SkowronCzy hodowla ryb wpływa na klimat?
Oczywiście. Według NASA, rosnący w wodzie fitoplankton odpowiada za pochłanianie dwutlenku węgla w równym stopniu co drzewa i inne rośliny lądowe. Wyniszczanie środowiska wodnego przez fermy ryb wpływa również na obumieranie planktonu, a co za tym idzie, oddalanie się od równowagi klimatycznej.
Autor umniejsza jednak skalę problemu, twierdząc że przecież każda działalność człowieka ma wpływ na środowisko naturalne – w tym również uprawa roślin takich jak kukurydza czy soja. Jest to o tyle ciekawe spostrzeżenie, że obydwa przytoczone gatunki roślin wykorzystuje się między innymi jako paszę dla zwierząt. Kukurydzą i soją karmi się nie tylko kury i świnie, ale też liczne gatunki ryb, w tym te najpowszechniej hodowane w Polsce: karpie oraz pstrągi tęczowe. Hodowla zwierząt – czy to lądowych, czy morskich – przyczynia się więc do zwiększenia skali upraw roślin, co prowadzi do wyniszczania środowiska naturalnego pod uprawy. Paradoksalnie dieta tradycyjna (zawierająca mięso) przyczynia się do zużycia większej liczby terenów uprawnych niż dieta roślinna.
Podpisz petycję do samorządów miast - razem zakończmy sprzedaż żywych ryb na targowiskach!Ryby a głód na świecie
W artykule Cohena możemy przeczytać, że “Według Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) bezpieczeństwo żywnościowe to nie tylko produkcja żywności, lecz także fizyczna dostępność wystarczającej ilości bezpiecznego i pożywnego pokarmu zaspokajającego potrzeby żywieniowe”. Oczywiście w pełni się z tą opinią zgadzamy. A co mają do tego ryby?
Jak już wspomnieliśmy, hodowla ryb przyczynia się do przeławiania oceanów – aby wyżywić hodowlane łososie, ale też pstrągi, tuńczyki i wiele innych gatunków ryb hodowlanych, masowo odławia się z oceanów ryby dzikie. Łowiska w wysoko rozwiniętych regionach świata już dawno zostały jednak spustoszone, a połowy na nich są objęte ścisłymi ograniczeniami ilościowymi. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w regionach ubogich, takich jak środkowa Afryka czy Azja południowa. To właśnie tam ogromne statki rybackie dokonują masowych połowów. Skutek? Opróżniają się łowiska, które od pokoleń żywiły lokalnych mieszkańców, a nad całymi regionami pojawia się widmo głodu. Taki scenariusz powtarza się w kolejnych częściach świata. Problem został udokumentowany między innymi przez The New Yorker w przejmującym reportażu "How Fish-Meal Production Is Destroying Gambia’s Waters".
Ryby cierpią
Co ciekawe, w artykule dotyczącym etyki jedzenia ryb autor ani słowem nie wspomniał o najbardziej podstawowej kwestii – cierpieniu samych ryb. Choć jeszcze niedawno temat wydawał się wątpliwy, środowisko naukowe osiągnęło już konsensus w tym temacie: ryby są zdolne do odczuwania bólu na poziomie zarówno psychicznym, jak i fizycznym. A w warunkach hodowli przemysłowej ból ten towarzyszy im na każdym kroku. Śledztwa organizacji prozwierzęcych na fermach ryb dostarczają makabrycznych obrazów: ryby atakujące się nawzajem, pozbawione oczu i płetw, pokryte pasożytami, przetrzymywane poza wodą, rzucane i kopane przez pracowników, duszone lub zamrażane żywcem. Żadne zwierzę nie zasługuje na takie traktowanie.
Wbrew wnioskom Cohena, za odstawieniem ryb stoją dokładnie te same argumenty co za odstawieniem mięsa zwierząt lądowych. Hodowle ryb niszczą środowisko na równi z fermami zwierząt lądowych. Ryby czują ból na równi ze zwierzętami lądowymi. Nie zamykajmy oczu na ich cierpienie.
Źródła:
https://theconversation.com/profiles/martin-cohen-406203/articles
https://www.fao.org/fishery/affris/species-profiles/rainbow-trout/feed-formulation/en/
Otwarte Klatki
Udostępnij artykuł