List byłego szefa brytyjskiego związku futrzarskiego do prezydenta Andrzeja Dudy
W ubiegłym roku Mike Moser zrezygnował z pełnienia funkcji prezesa British Fur Trade Association. Dziś krytycznie wypowiada się o branży i apeluje do prezydenta Andrzeja Dudy o poparcie zakazu hodowli zwierząt na futra i zakończenie tej okrutnej praktyki.
W liście skierowanym do polskiego prezydenta Moser tłumaczy swoją decyzję:
Dotychczas przedstawiciele branży kwestionowali wszelkie argumenty krytyczne podejmujące problem okrucieństwa wpisanego w hodowlę zwierząt na futra. Bez względu na wyniki publikowanych raportów i śledztw utrzymywali, że hodowcy dbają o zwierzęta, a na fermach zapewniane są najwyższe standardy dobrostanowe. Głos Mosera stanowi ważny wyłom w tej narracji:
W polskim sejmie projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt zyskał zdecydowane poparcie 356 głosów. Jutro, tj. 8 października, Komisja Ustawodawcza w Senacie będzie kontynuować prace nad nowelizacją. Do tej pory oficjalnego stanowiska wobec nowelizacji i zakazu hodowli zwierząt na futra nie zajął jednak prezydent Andrzej Duda, choć w 2015 roku w liście do przyjaciół zwierząt deklarował:
Billboard w Warszawie na ulicy Chmielnej Liczymy, że Andrzej Duda podejmie właściwą decyzję i poprze tę ważną ustawę, która może uratować miliony zwierząt rocznie. Oczekują tego nie tylko obrońcy zwierząt od lat zaangażowani w kampanię na rzecz zakazu, ale zdecydowana większość Polek i Polaków - także mieszkańcy wsi, którzy nie godzą się na utożsamianie branży futrzarskiej z rolnictwem.
Poniżej publikujemy pełną treść listu Mike’a Mosera do prezydenta Andrzeja Dudy:


Bartosz Zając
Udostępnij artykuł