Rzesze ekspertów po stronie kurczaków
"Podsumowując, stan zdrowia i dobrostanu brojlerów zależy głównie od ich genetyki.”1 Po opublikowaniu przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności kompleksowej opinii naukowej w sprawie dobrostanu kurcząt hodowanych na mięso, nikt nie powinien już mieć wątpliwości: należy kategorycznie zaprzestać hodowli ras szybko rosnących. W tym momencie prawdziwą cenę mięsa z kurczaka płacą przerośnięte zwierzęta, których słabe kości i organy wewnętrzne nie nadążają za rozwojem ogromnych, nieproporcjonalnych mięśni piersiowych. Świat nauki przemawia w tym temacie jednym głosem.
Selekcja genetyczna w stronę szybkiego wzrostu i tzw. wydajności rzeźnej doprowadziła do rozrostu monstrualnych mięśni piersiowych do tego stopnia, że kształt ciała kurczaków diametralnie się zmienił. Obecnie kurczęta są zabijane w wieku ok. 42 dni, czyli tyle, ile potrzeba, by osiągnęły pożądaną wagę ubojową. Mowa o rasach szybko rosnących, których wykorzystanie absolutnie przeważa w przemyśle spożywczym. Ich nienaturalnie szybki wzrost ma katastrofalne konsekwencje dobrostanowe.
Schorzenia charakterystyczne dla ras szybko rosnących
Kurczęta hodowane na mięso zabija się w wieku zaledwie około 6 tygodni – dla porównania, dojrzałość płciową ptaki osiągają dopiero około 6 miesiąca życia. Selekcja genetyczna na przestrzeni zaledwie 60 lat spowodowała, że obecnie kurczaki rosną 4 razy szybciej niż ich przodkowie w połowie XX wieku. Wagę ubojową (między 2 a nawet 3 kg) ptaki osiągają rozwijając w ekstremalnie szybkim tempie ogromny mięsień piersiowy. Pozostałe części ich ciała – kości i organy wewnętrzne – nie zostały predysponowane do rozwijania się w tempie proporcjonalnym do wspomnianego mięśnia. Konsekwencją tak nierównomiernego wzrostu są częste i uciążliwe problemy zdrowotne.
Przeciążenie układu kostnego
Najbardziej powszechną konsekwencją bardzo szybkiego tempa wzrostu kurcząt brojlerów jest upośledzenie zdolności poruszania się. Młode kości o słabej strukturze są wobec znacznego przeciążenia narażone na choroby i deformacje, takie jak bakteryjna martwica chrząstki z zapaleniem kości i szpiku (bacterial chondronecrosis with osteomyelitis)3, dyschondroplazja piszczelowa (tibial dyschondroplasia)4, zapalenie stawów (arthritis)5 czy deformacje koślawo-szpotawe (valgus-varus)6.
Zdarza się, że po przewróceniu się, nieproporcjonalnie zbudowane i słabe ptaki nie są w stanie samodzielnie się podnieść. Czasem unieruchamiają je urazy kości. W takich przypadkach kurczaki nie mogą dostać się do pożywienia czy wody.
Ptak, który z powodu urazu nóg nie jest w stanie dosięgnąć pożywienia. Fot. Konrad ŁozińskiBezruch
Problemy z poruszaniem się wzrastają wraz z wiekiem ptaków. Ponieważ ruch sprawia im trudność i ból, stają się coraz mniej aktywne. Nawet jeśli na fermie znajdują się udogodnienia, takie jak podwyższone powierzchnie do grzędowania, ciężkie i schorowane ptaki często nie są w stanie z nich korzystać. Nie mogą wyrażać swoich naturalnych zachowań, takich jak eksploracja terenu, kąpiele piaskowe czy grzebanie. Spędzają większość czasu leżąc na ściółce pełnej odchodów, co z kolei powoduje uciążliwe stany skórne: kontaktowe zapalenie skóry podeszwy stopy (foot pad dermatitis)10, oparzenia stawu skokowego (hock burns)11 czy oparzenia piersi (breast burns)12.
Słabe serca
Nienaturalnie szybki wzrost mięśni piersiowych prowadzi także do zaburzeń metabolicznych, takich jak wodobrzusze (ascites)14 – przeciekanie płynu do jamy brzusznej czy syndrom nagłej śmierci sercowej (sudden death syndrome)15 – ptaki gwałtownie machają skrzydłami, wyciągają szyję i umierają w ciągu kilku minut.
Czwarty dzień chowu. Polska ferma. Fot. Andrew SkowronCena szybkiego wzrostu
Na fermach drobiu ewidentnie kalekie i chore ptaki są zabijane przez pracowników podczas codziennych obchodów. Skala śmiertelności kurcząt jest gigantyczna: kilkadziesiąt milionów kurczaków rocznie umiera albo jest zabijanych z powodu chorób lub kalectwa jeszcze przed transportem do rzeźni. Kilkadziesiąt milionów ptaków to tylko kilka procent z całości hodowli – rocznie w naszym kraju hoduje się już 1,5 miliarda kurcząt.
Intensywna hodowla ras szybko rosnących to eksploatacja organizmów zwierząt poza granice ich fizycznych możliwości, za co cenę płacą same kurczęta. Praktyka dowodzi, że rezygnacja z ras szybko rosnących oznacza poprawę zdrowia ptaków, a więc i mniejsze zużycie antybiotyków:
Naukowcy są zgodni
Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) opublikował w lutym 2023 raport “Welfare of broilers on farm”, zawierający kompleksową analizę badań z ostatniej dekady (publikowanych na łamach czasopism naukowych takich jak Poultry Science) oraz rekomendowane na ich podstawie pilne rozwiązania, mające na celu poprawę dobrostanu kurczaków hodowanych na mięso.
EFSA pilnie rekomenduje ograniczenie tempa wzrostu do max. 50 g na dzień. Obecnie rasy szybko rosnące mogą przybierać codziennie nawet 100 g lub więcej. 50 g na dzień to tempo odpowiednie dla ras wolniej rosnących, charakteryzujących się bardziej równomiernym przyrostem masy ciała i w konsekwencji lepszym zdrowiem.
Najnowsza opinia komitetu naukowego EFSA to nie jedyna metaanaliza naukowców, z której wynika, że szybki wzrost kurcząt to wiodąca przyczyna ich cierpienia. Zespół specjalistów tworzących Welfare Footprint Project przeanalizował dostępne badania naukowe dotyczące kurcząt brojlerów, publikując wnioski w książce Quantifying Pain in Broiler Chickens:
Fot. Andrew SkowronCzas na zmiany
Czas, aby korporacje przemysłu spożywczego wzięły pod uwagę fakty dotyczące dobrostanu zwierząt oraz oczekiwania społeczeństwa. Twierdzenie, że można zapewnić zwierzętom odpowiedni poziom dobrostanu bez zaprzestania stosowania szybko rosnących ras kurczaków brojlerów jest sprzeczne z aktualną wiedzą naukową i rekomendacjami specjalistów.
Nie ma wątpliwości, że na zdrowie i samopoczucie zwierząt oprócz tempa wzrostu wpływają także inne czynniki, w tym jakość metod zarządzania warunkami środowiskowymi na fermie. Dlatego wraz z odejściem od wykorzystywania ras szybko rosnących należy obniżyć zagęszczenie ptaków oraz zapewnić im dostęp do światła naturalnego i możliwość realizacji potrzeb behawioralnych poprzez wzbogacenie środowiska na fermie. Należy także jak najszybciej zrezygnować z okrutnej i nieskutecznej metody ogłuszania, jaką jest wieszanie świadomych ptaków za nogi na hakach i rażenie ich prądem.
Podpisując European Chicken Commitment firmy zobowiązują się zaprzestać wykorzystywania ras szybko rosnących i poprawić warunki hodowli. Porozumienie podpisało już ponad 550 firm z całego świata.
PODPISZ PETYCJĘ O POPRAWĘ LOSU KURCZAKÓWŹródła:
Katarzyna Miśkiewicz
Menadżerka kampanii dobrostanowych w Otwartych Klatkach
Udostępnij artykuł
